czwartek, 31 października 2013

Happy Halloween

 Cześć, cześć. Mamy dzisiaj Halloween!!! Tak, tak. Rok temu wraz z przyjaciółmi przebieraliśmy się i zbieraliśmy cukierki a potem byliśmy na piwie. W tym roku możliwe że idziemy na koncert do lokalu Scena, wiecie, muzyka na żywo, dobra kawa ciasteczkowa, ewentualnie gorąca czekolada albo drink czy piwko. Potem nie wiem, ale coś na pewno wymyślimy. Mam nadzieję że i wy będziecie się dobrze bawić dzisiaj! I serdecznie zapraszam na kawę do Sceny po godzinie 19.



środa, 30 października 2013

szczęście?

Czytałam ostatnio wyniki badań na temat tego, jak szczęśliwi są ludzie, czy wgl są szczęśliwi i co daje im to szczęście. Wynika z tego że młodzi zazwyczaj mówią, że są nieszczęśliwi, chociaż przeżywają najbardziej szczęśliwy okres w życiu - swoją jedyną, niepowtarzalną młodość. Ludzie w moim wieku i młodsi zazwyczaj uważają że są nieszczęśliwi bo muszą chodzić do szkoły, bo muszą słuchać rodziców, bo ograniczają ich zakazy, nakazy, wygląd i wiek. Ale wiecie co? Jedyne co was ogranicza to wy sami. Spójrzcie , dorośli muszą uszczęśliwiać innych, rodzinę, dzieci, męża , teściów, szefa. Robią wszystko pod innych, tak żeby było wygodnie. A my? My możemy wszystko. Możemy wyjechać na wakacje chociażby pod namiot (bo wiadomo że kasa nie rośnie na drzewach) ale możemy wyjechać na biwak, na dwa miesiące, nie martwić się tym że trzeba zrobić w domu obiad dla dzieci, że trzeba wyprasować mężowi koszule, że praca czeka...

   Starsi ludzie odpowiadali natomiast że są szczęśliwi. Czemu? " Mam kochającą rodzinę, jestem zdrowy." Mi wydaje się, że mówią tak, bo tak trzeba. Bo wydaje im się że są szczęśliwi. Po zapytaniu ich ile chcieli by zrobić w życiu przed śmiercią, tworzyli tak długie listy marzeń i celów że aż ciśnie się na usta pytanie - Dlaczego, mając całe życie nie wzieliście się za spełnianie marzeń? I wy uważacie się za szczęśliwych?

No dobrze, dobrze. Są przypadki odbiegające od normy, są ludzie spełnieni, którzy są naprawdę szczęśliwi. Ale gdy patrzę na odpowiedź szesnastolatki, która mówi że jest szczęśliwa bo " seks, pieniądze i zakupy" dają jej pełnię szczęścia a jej jedynym marzeniem jest "wzbogacanie się" to aż przykro mi się robi. A gdzie prawdziwe marzenia? Ja w jej wieku marzyłam o zwiedzaniu piramid w Egipcie, o poznaniu ulubionych wykonawców, a szczęście czerpałam z jazdy konnej i czasu spędzonego z przyjaciółmi. Proszę was.

Przepraszam, że tak krytycznie podchodzę do tego tematu, ale ludzie, halo!!
Każdego wieczoru połóż się w ciepłym łóżeczku i zadaj sobie pytania, czy dzisiaj byłeś szczęśliwy? Czy wydarzenia z tego dnia sprawiły Ci radość? Czy miniony dzień sprawił, że jesteś krok bliżej spełnienia marzeń?

Spełniaj się, walcz o swoje, nie pozwól aby na starość Twoją odpowiedzią było - Jestem szczęśliwy bo jestem zdrowy i mam rodzinę. Spraw, by Twoja lista była długa, byś mógł pochwalić się własnym szczęściem, dąż do niego, samo nie przyjdzie. Sukces w naszym życiu może zależeć od czynników zewnętrznych ale akurat szczęście jest w naszym wnętrzu, trzeba je obudzić, trzeba je wyrwać. Bądźcie szczęśliwi. Tak mało szczęśliwych ludzi chodzi po tym świecie.