Dawno mnie tu nie było. Siedzę sobie z herbatką i ksiażką i mam bardzo przyjemny wieczór. Dzisiaj byłam trochę nerwowa, w sumie parę razy prawie wybuchlam.
Sara zrobiła sobie coś w nogę, bidulka chyba bedzie miała gips...
Już zaraz weekend, to wspaniale bo czas odpocząć, padam na twarz. Znowu wpadam w rutynę, to chyba przez tą zimę która się zasiedziala u nas trochę. Co prawda coś tam powoli staram się zmieniac, ale dzis na przyklad wrócił mi ten tragiczny humor sprzed jakiegos czasu. Na szczescie jakoś zniknął. Nie chcę go wiecej widziec, siema podły humorze! Uciekaj razem z zimą, ja chcę wiosne i usmiech.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz