piątek, 12 kwietnia 2013

miłość to nie pluszowy miś

Często chcemy mieć wpływ na czyjeś uczucia. Niestety nigdy nie mamy wplywu nawet na swoje... Uczucia to osobna istota żyjąca w nas, czasem nie chciana. Często chcemy wyrzucić jakąś osobę z serca, z myśli,  z życia ale się nie udaje. Czasem chcemy kogoś polubić, staramy się za wszelką cenę,  ale nie da się. A czasem bywa tak,  że znajdujesz się
gdzieś kompletnie przypadkiem, miało cię tam nie być,  to było spontaniczne, nie planowane. Znajdujesz się tam, poznajesz kogoś i wymieniacie nic nieznaczące słowa. Masz pewność, że już tej osoby nie spotkasz, ale los pcha ją w Twoje życie,  a Ciebie w jej życie. Pewnego dnia zdajesz sobie sprawę z tego, że nie mozesz żyć bez tej osoby,  że dzień bez tej osoby jest dniem przegranym. To wszystko przez jeden impuls, ktory kiedyś powiedzial ci-idź tam.
Czasem to przychodzi od tak, czasem znasz kogoś od lat i w pewnym momencie zauwazasz ze coś jest na rzeczy...
Nie mozesz nad tym zapanowac, chociaz masz wolną wolę,  to nie w tej dziedzinie...
I tak, jak nie panujemy nad milością, tak i nad nienawiścią. Jeśli kogoś znienawidzisz, to chocby skały srały... nie da sie tego zmienić.
Tylko jest jedno ale, oba uczycia, miłość i nienawiść muszą być prawdziwe. Bo takie niedojrzale milostki i fochy o byle co się nie liczą.

Dzisiaj mamy piątek, siedzę w lozku z kawą. Przez otwarte okno wlewa się do pokoju piękny zapach deszczu. Może pozniej przejde się na spacer. Jestem trochę chora, albo mam jakąś alergie...

Mam straszna ochotę na długa kąpiel.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz