I patrzyła na niego jak na piękny kwiat, wdychając jego zapach. Każdy skrawek skóry był jak kostka ulubionej czekolady, a smakował jak droga whiskey.
Każdego ranka potrzebowała go jak kawy i papierosa a każdego wieczora jak poduszki i ciepłego koca. Jak śniegu w święta i słońca latem. Był najważniejszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz