Potem byłam z mamą na zakupach małych bo chciała kupić tacie jakiś prezent na walentynki. Rzygam tęczą. Jeszcze nie wiem, co robię w walentynki, ale na pewno coś nienormalnego. Peace \/
Teraz piję herbatkę , piszę z Dominikiem który bardzo mnie wspiera, bo mówi że na bank trafię do szpitala. Oh, House, Ty diagnostyku!
Potem ogarniam się i jadę pod naftę po mojego House'a.
Hohohoh ostatnio bawiłam się w mistrza painta.;3
Ostatnie karaoke przejdzie do historii!!!
"Niech mi stanie w pełnym słońcu!!!!"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz